Opublikowano 2026-09-05
Dlaczego nie podajemy tu widełek
Zarobek za ten sam dzień pracy potrafi różnić się kilkukrotnie w zależności od typu produkcji, zakresu licencji na wizerunek, klienta końcowego i miasta. Podanie jednej kwoty jako „stawki modelki" brzmi konkretnie, ale w praktyce wprowadza w błąd zarówno kandydatkę, jak i markę, która na tej podstawie planuje budżet.
Dlatego zamiast liczby, której nie mamy z wiarygodnego źródła, pokazujemy strukturę wyceny. Kiedy ją znasz, jesteś w stanie ocenić konkretną ofertę, która trafia do Ciebie, i to jest praktyczniejsze niż średnia, do której i tak nikt się nie stosuje.
Składnik pierwszy to stawka za dzień zdjęciowy
To wynagrodzenie za sam czas pracy na planie. Zależy od typu produkcji: zdjęcia produktowe dla sklepu internetowego, lookbook, pokaz mody, reklama telewizyjna i obsługa eventu to cztery różne rynki z różnymi stawkami i różnym rytmem pracy.
Przy dłuższych produkcjach spotyka się rozliczenie godzinowe zamiast dziennego, a przy pokazach osobno wycenia się próbę i osobno sam pokaz. Zawsze sprawdź, co dokładnie obejmuje podana stawka i od której godziny liczy się dzień.
Składnik drugi to buyout, który najczęściej decyduje o kwocie
Buyout to osobne wynagrodzenie za zakres, w jakim wizerunek będzie wykorzystany. Definiują go trzy rzeczy: terytorium (Polska, Unia Europejska, cały świat), czas (na przykład 12 albo 24 miesiące) i pola eksploatacji (sklep internetowy, media społecznościowe, materiały w punkcie sprzedaży, billboard, telewizja).
Ta sama sesja z licencją na Polskę na rok i z licencją światową na dwa lata to dwie zupełnie różne wyceny, mimo identycznej pracy na planie. Dlatego w każdym zapytaniu ofertowym zakres licencji powinien być podany od razu. Generator briefu na tej stronie wymusza to pole właśnie z tego powodu.
Składnik trzeci to prowizja agencji i koszty
Agencja pobiera prowizję za pozyskanie i obsługę zlecenia. Kluczowe pytanie brzmi: czy prowizja jest doliczana do stawki po stronie klienta, czy potrącana z Twojego wynagrodzenia. To zmienia to, co realnie zostaje na koncie, a bywa niedopowiedziane przy pierwszej rozmowie.
Do tego dochodzą koszty, które łatwo przeoczyć: dojazd, nocleg, wyżywienie w długi dzień zdjęciowy. Przy niskiej stawce potrafią zjeść większość zysku, więc ustal je zanim potwierdzisz termin.
Jak samodzielnie ocenić konkretną ofertę
- Policz realny czas: dojazd, przygotowanie, zdjęcia, powrót. Podziel przez to stawkę i zobacz, ile wychodzi za godzinę Twojego dnia.
- Sprawdź, czy buyout jest wyceniony osobno. Jeśli nie ma go w ofercie, dopytaj, zanim się zgodzisz.
- Ustal, kto pokrywa koszty dojazdu i wyżywienia.
- Sprawdź, czy prowizja agencji jest doliczana czy potrącana.
- Porównaj z inną ofertą na ten sam typ produkcji. To jedyny sensowny punkt odniesienia, jaki masz, i lepszy niż jakakolwiek średnia z internetu.
Sezonowość sprawia, że miesiące nie są porównywalne
Zlecenia układają się w cykle związane z kolekcjami i kampaniami, więc dochód w tej pracy jest nierówny z definicji. Po serii zleceń potrafi przyjść okres pusty. To nie znaczy, że coś poszło źle, tylko że rynek działa projektowo. Więcej o rytmie tej pracy jest w tekście o pracy w modelingu.
Jedna rzecz, która nigdy nie powinna pojawić się po Twojej stronie
Wynagrodzenie płynie od klienta do agencji i do Ciebie, nigdy w drugą stronę. Opłata wstępna, obowiązkowa płatna sesja u wskazanego fotografa i płatny kurs jako warunek współpracy oznaczają, że firma zarabia na kandydatkach, a nie na zleceniach. Sygnały ostrzegawcze rozpisaliśmy w tekście o fałszywej agencji modelingowej.
Tekst opisuje ogólne zasady rynku i nie jest poradą prawną. Nie podajemy stawek rynkowych bez źródła. Uwagi i poprawki: kontakt@agencjemodelingowe.pl.